Przejdź do głównej zawartości

Posty

Llanberis, Walia. (Uwaga dużo, amatorskich zdjęć)

Minął  już  prawie  tydzień  od powrotu z Walii i przyznam  się  Wam, że dobrze  było   chociaż  na chwile ‘ odciąć   się ’ od wirtualnej  rzeczywistości   Ok, może  nie  odciełam   się  kompletnie, ale zdecydowanie  ograniczyłam  czas przesiadywania w sieci. W takich momentach  człowiek  jest zszokowany tym ile nagle czasu ma na wszystko! Mieszkacie w UK? Nie  byliście  w Snowdonii? Na co jeszcze czekacie?! Jadąc  do Walii  postanowiliśmy   wejść  na  Snowdon  i z racji tego  chcieliśmy   się   zatrzymać  w miejscu, z  którego   będziemy  mieli  łatwy   dostęp  do szlaku. Padło na uroczą wioskę Llanberis,  położoną  nad jeziorem,  które   obeszliśmy   już  pierwszego dnia-  mój  Ukochany  uparł   się , ze chce  powędkować ...

Ania jedzie pod namiot- czyli gdzie robić zakupy pod tym kątem w UK.

Mieszkając w Polsce w sporym domu ze sporym ogrodem, niedaleko lasu nie potrafiłam tego docenić. Wiecie, rozumiecie- mając naście lat bardziej się narzekało, że sklepów z ciuchami za mało, że za spokojnie w tym naszym mieście uzdrowiskowym, które nazywałam "Miastem Emerytów i Rencistów" i w ogóle mało światowo. Teraz po paru latach spędzonych w wielkim, brudnym mieście tęsknie za wszystkim co kiedyś mi przeszkadzało. Cóż, jest takie powiedzonko 'grass is always greener on the other side' i faktycznie jest w nim sporo prawdy. Razem z moim lubym mamy teraz tydzień wolnego i tym razem nie uda nam się wyjechać poza granice UK. Postanowiliśmy spędzić 3 dni na łonie natury- wybieramy się pod namiot! I wcale nie przeszkadza mi fakt, że ostatni raz w namiocie spałam jakieś hmmm 15 lat temu u sąsiadki w ogrodzie :D Ponieważ nie interesowałam się wyjazdami pod namiot nie miałam pojęcia, gdzie się wybrać żeby zrobić zakupy i nie zbankrutować! Polazłam do swojego managera, któ...

Mascara Doll'd Up od Seventeen.

Na początek się pochwalę (pożalę?) swoimi dwoma lewymi łapskami. Za pisanie tego posta brałam się jakieś 2 godziny temu, ale na przeszkodzie stanęła moja niezgrabność o.O Nie wiem jakim cudem, ale zalałam klawiaturę gęstym, mlecznym shakiem Fudge Brownie. W sumie butelka zatoczyła szeroki łuk i shake wylądował na klawiaturze, stoliku, lusterku i podłodze. Możecie sobie wyobrazić, że trochę zajęło mi ratowanie laptopa... Na zakup tuszu Doll'd Up zdecydowałam się po przeczytaniu posta Lexi *klik*  Do tej pory wybierałam raczej tusze, które dawały bardziej dramatyczny efekt, a w mojej kosmetyczce lądowały kolejne tusze od Maybelline. Doll'd Up nie daje efektu super pogrubienia, jednak ładnie wydłuża rzęsy , dokładnie je przy tym rodziejaląc . Zanim przyzwycziłam się do szczoteczki i znalazłam odpowiednie do niej podejście trochę mnie drapała przy aplikacji tuszu.  Sama konsystencja tuszu jest całkiem przyjemna chociaż trzeba jej dać trochę czasu na wyschnięcie (cz...

La Roche-Posay Effaclar, żel do mycia twarzy.

Na kupno żelu zdecydowałam się po dobrym wrażeniu jakie zrobił na mnie tonik z serii Effaclar. Oczywiście promocja na kosmetyki La Roche-Posay też miała znaczenie :D Żel przeznaczony jest do wrażliwej cery tłustej. Miałam wielką nadzieję, że utrzyma w ryzach moją strefę T jednak wszystkie oczekiwania pokładane w tym 'super' produkcie legły w gruzach. Najbardziej zadziwiła mnie wydajność! Rozumiem, że opakowanie jest dość spore, ale bez przesady! Za każdym razem, gdy używam tego żelu po cichu proszę żeby już się skończył. I nic, butelka bez dna! Ponieważ postanowiłam, że będę zużywać kosmetyki, które kupiłam, słowa muszę dotrzymac i z bólem serca szoruje ryjek Effaclarem. Zapach jest delikatny i ledwo wyczuwalny. Skóra twarzy po umyciu jest gładka i delikatnie naciągnięta. Konsystencja jest bardzo przyjemna- przeźroczysty żel po chwili masowania zmiania się w delikatną, 'gładką' piankę przypominającą swoją konsystencją piankę do golenia. Oczywi...